MERRY XMAS z przymrużeniem oka
subtelne-szepty 2011-12-08 07:28:43
skomentuj (0)
...
... Półtora tygodnia chorowania wymęczyło mnie kompletnie. A zapowiadało się, że po Wszystkich Świętych mi przejdzie. Wyprawa na Goka w Porcie Łódź też nie pomogła. Niestety co trochę pojawiały się nowe objawy. Najatrakcyjniejsze z nich były zaburzenia widzenia ;) . Byłam w pracy, gdy zaczął mi się rozmazywać obraz- widziałam coś w stylu aury przedmiotów . Ich kontury były rozmyte, otoczone czymś w rodzaju igiełek mrozu, które zimą można dostrzec na szybach. Jak w kalejdoskopie. Czad!Towarzyszył temu silny ucisk na czaszkę i ból oczu. Miałam wrażenie, że za chwilę zemdleję, więc - jak już świat wrócił do normy - poszłam do pielęgniarki zmierzyć ciśnienie. Miałam 140/80. Powiedziała, że mam się przewietrzyć i -choć nie jest to zbyt wysokie wskazanie, to może być niebezpieczne dla serca. Oj tam, oj tam . Zawsze mam książkowe, więc taka jednorazowa akcja nie powinna mi zaszkodzić. Podejrzewam jednak, że - jakbym poległa na posterunku - wywołałabym nie mniejsze zamieszanie niż wtedy, gdy -za namową K. - przefarbowałam moje blond włosy na czekoladowe:). Pierwszy raz w życiu miałam tak ciemne. Od razu poczułam się inteligentniejsza;). Przez tydzień nie mogłam się przyzwyczaić,ale teraz już zaczynam eksperymentować z innymi kolorami - obecnie fascynuje mnie wiśnia:). Teraz pozostaje już tylko popracować nad kondycją na stepperze K. , który mi pożyczył, robiąc miejsce na swój urodzinowy prezent od nas - rower stacjonarny:), ale o tym innym razem.
subtelne-szepty 2011-11-06 23:20:23
skomentuj (0)
Mają talent...
subtelne-szepty 2011-11-05 14:14:08
skomentuj (0)

